Z szacunkiem i miłością. Nowe zasady pochówku urny z prochami zmarłego. Od dość długiego już czasu trwa dyskusja na temat moralnych i prawnych aspektów kremacji ciała ludzkiego, alternatywnych form pochówku, rozsypywania prochów poza cmentarzem, funkcjonowania tzw. miejsc pamięci, wirtualnych cmentarzy itd. Powraca także wątek
Ile kosztuje kremacja zwłok 2020 . Cena kremacji ( mieści się zazwyczaj w przedziale od 600 do 900 zł. Najwięcej za kremację płaci się w Warszawie i Szczecinie. Spalenie zwłok w krematorium odbywa się w temperaturze 1200 stopni, trwa około 2 godzin i kończy się umieszczeniem popiołów w urnie, którą można kupić w cenie do 300 z
Twoja [relacja ze zmarłym] była niesamowitą i życzliwą osobą, która przynosi radość i szczęście wszystkim wokół siebie. [Imię zmarłego] był wspaniałym przyjacielem, wspaniałym członkiem rodziny i niesamowitym człowiekiem. Jego/Jej dusza niech spoczywa w pokoju. Bardzo nam przykro z powodu Twojej straty.
cash. W Domu Pogrzebowym Wrotniewscy w Koszalinie urna z blachy kosztuje 180 złotych, średnia cena tej z granitu to 600 zł. Za samo spopielenie trzeba zapłacić ok. 700 złotych, ale do tego należy jeszcze dołożyć koszt trumny, w której kremowane są zwłoki: 300 do 500 zł. Przy typowym pochówku koszt trumny w tym samym koszalińskim domu pogrzebowym sięga do 2500 złotych. Do tego grabarze muszą wykopać dół, a to kolejne ok. 700 złotych. Firma pogrzebowa dokonuje też pochówku i zasypania grobu. Na to też trzeba zarezerwować kilkaset złotych. Na zwykły nagrobek granitowy trzeba wyciągnąć z kieszeni ok. 2500 złotych. Te kwoty mówią same za siebie. Kremacja jest o wiele tańsza, a jeśli można by było urnę z prochami bliskiej osoby przechowywać w domu, to byłoby jeszcze taniej. Bo odszedłby koszt wykupienia miejsca na cmentarzu i płyty nagrobnej. - Przepisy są stare, jeszcze z lat 50. i my też jesteśmy za tym, by je zmienić. To od rodzin zmarłych powinno zależeć, czy urnę chcą wziąć do domu, czy jednak dokonać pochówku na cmentarzu - uważa Hanna Wrotniewska (55 l.), dyrektor Domu Pogrzebowego Wrotniewscy w Koszalinie. - Urny są w 100 proc. bezpieczne, spełniają wszelkie wymagania sanitarne, są hermetycznie zamknięte i moim zdaniem nic nie stoi na przeszkodzie, by bliscy zmarłych mogli je trzymać w domu - przekonuje pani Hanna.
Msza św. pogrzebowa powinna być sprawowana nad trumną z ciałem, a nie nad urną z prochami - mówią wytyczne watykańskie. Praktyka polska rozmija się jednak z wytycznymi Stolicy Apostolskiej sprzed ponad 30 lat. Teraz stopniowo biskupi chcą wprowadzać prawidłowy porządek pochówków osób, które po śmierci zostały poddane kremacji. „Ale bez kategorycznych zakazów wnoszenia urny do kościoła podczas Mszy pogrzebowej” – podkreśla ks. prof. Mateusz Matuszewski, liturgista, konsultor Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Obrzęd pogrzebu związany z kremacją ciała ludzkiego biskupi przyjęli podczas na 356. zebrania plenarnego Episkopatu w Przemyślu. Biskupi stoją na stanowisku, że zwyczajna forma pogrzebu odbywa się przy trumnie z ciałem zmarłego, choćby z racji teologicznych, ponieważ ciało Jezusa zostało złożone do grobu - powiedział KAI bp Adam Bałabuch, przewodniczący Komisji KEP ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. – Rozumiemy jednak, że świat się zmienia i bardzo często dokonuje się kremacji ze względów praktycznych, a nie jako manifestacji niewiary – dodał. Dokument regulujący przebieg pogrzebu w przypadku kremacji zmarłego z uzasadnionych powodów, Stolica Apostolska wydała już w 1977 roku. Dokument mówi, że obrzęd powinien przebiegać dwustopniowo – najpierw Msza św. przy trumnie z ciałem zmarłego w kościele, z udziałem całej wspólnoty, następnie – czasem następnego dnia albo nawet kilka dni później - kremacja i obrzędy pogrzebowe w kameralnym gronie najbliższej rodziny w miejscu, gdzie urna zostanie złożona i z udziałem duchownego, który odmówi stosowne modlitwy. Taki przebieg mają pogrzeby na całym świecie, gdzie kremacja jest bardziej niż u nas rozpowszechniona. Jednak nie w Polsce – tu praktyka skręciła w niewłaściwą z punktu widzenia nauczania Stolicy Apostolskiej stronę i odbywają się pogrzeby, gdzie podczas Mszy św. w kościele wystawiana jest urna z prochami zmarłego. – To wynika z kwestii praktycznych, ale i finansowych, pogrzeb już po kremacji jest na pewno tańszy niż dwudniowe obrzędy – podkreśla liturgista, ks. prof. Matuszewski. Kilka lat temu polscy biskupi postanowili uregulować kwestię tekstów liturgicznych pogrzebów z urnami – ponieważ zreformowane po Soborze Watykańskim II księgi liturgiczne zawierały jedynie formuły dotyczące obrzędów nad trumną z ciałem. Przy okazji tworzenia przez Komisję ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów dodatku do „Obrzędów pogrzebowych”, Stolica Apostolska poprosiła polski Episkopat, by w Polsce powrócono do właściwej praktyki pogrzebów – czyli Mszy św. nad trumną a dopiero potem kremacji. Dodatek do "Obrzędów pogrzebowych" – po rocznych konsultacjach - został zatwierdzony przez Watykan latem ubiegłego roku i opublikowany jesienią, jednak nie zawiera kategorycznego nakazu odmowy wystawiania urny z prochami zmarłego w kościele podczas Mszy św. pogrzebowej. – W dokumencie jest napisane jak powinno być, ale jest jednocześnie powiedziane, że wiernych trzeba wychowywać do właściwej praktyki – podkreśla ks. prof. Matuszewski. Dlatego Episkopat pracuje nad listem do wiernych, w którym biskupi wytłumaczą jak powinien poprawnie wyglądać pogrzeb z kremacją. By go opracować zasięgnięto szerokich konsultacji z duszpasterzami w całym kraju z parafii przy dużych cmentarzach gdzie są spopielarnie. - Nie jest tak, jak piszą to dzisiaj media, że proboszczowie zaczną odmawiać wpuszczenia urny do kościoła na Mszę – podkreśla ks. prof. Matuszewski. – Zwyczajów nie można zmieniać jednym dekretem. Poza tym będą uzasadnione przypadki – np. gdy ktoś umrze za granicą i do Polski zostaną sprowadzone jego prochy. Wtedy Msza św. pogrzebowa będzie sprawowana z urną w kościele – tłumaczy. W obowiązujących w całym Kościele „Obrzędach pogrzebu” czytamy w punkcie 15., poświęconym „paleniu zwłok”, iż „tym, którzy wybrali spalenie swoich zwłok, należy udzielić pogrzebu chrześcijańskiego, chyba że na pewno wiadomo, iż podjęli oni tę decyzję z motywów przeciwnych zasadom wiary chrześcijańskiej. (...) Obrzędy pogrzebowe należy odprawić w formie przyjętej w danym kraju, tak jednak, by było wiadomo, że Kościół wyżej ceni zwyczaj grzebania zwłok, ponieważ sam Chrystus chciał być pogrzebany. Należy również unikać niebezpieczeństwa zgorszenia lub zdziwienia ze strony wiernych. Gdy z zagranicy przesyła się urnę z prochami zmarłego, można odprawić pogrzeb według pierwszej formy rozpoczynając od Mszy pogrzebowej albo według formy drugiej” (czyli pożegnanie zmarłego w kaplicy cmentarnej i przy grobie)" – czytamy w „Obrzędach pogrzebu”. Nasza sonda: Czy bardziej odpowiedni jest pogrzeb w trumnie czy w urnie? « ‹ 1 › »
Poseł Marek Balt proponuje nową ustawę o pochówku. Nawet bez niej można już kupić u nas relikwiarze, aby trzymać prochy bliskich w Marek Balt jest inicjatorem z ramienia SLD projektu ustawy zezwalającej na rozsypywanie prochów zmarłych, a nawet przetrzymywanie ich w domach. Ustawa ustawą, ale firmy pogrzebowe w swojej działalności wyprzedzają projekt Marka Balta został zaakceptowany przez parlament, to częstochowski Cmentarz Komunalny miałby już gotową ofertę dla klientów. Funkcjonujące tam krematorium jest jednym z najnowocześniejszych w Polsce. Ciągle nie brakuje także osób zainteresowanych tym rodzajem statystyk co trzeci zmarły częstochowianin jest kremowany. W Polsce jest 16 krematoriów, a rocznie dokonuje się około 25 tysięcy kremacji, w tym 1400 w Częstochowie. Krematorium w naszym mieście plasuje się w środku stawki, jeśli chodzi o liczbę Komunalny jest w pełni przygotowany na zmianę ustawy i powstanie nowej grupy klientów. Jego atutem nie jest tylko nowoczesne krematorium, ale i oferta sprzedaży. Można kupić specjalne papierowe trumny do kremacji, a także urny na prochy w przeróżnych kształtach i kolorach. Urny są wykonywane z różnych materiałów z drewna, ceramiki, metalu czy granitu. Najtańsze są te drewniane, które kosztują ok. 100 złotych. Te wykonane z ceramiki lub granitu kosztują już nawet kilkaset złotych. Dostępne są już także relikwiarze, w których możemy zabrać część prochów bliskich do kupić relikwiarz w formie naszyjnika z przywieszką, ale i w formie zegara, który później można postawić w domu. – Tak naprawdę nie ma żadnych zakazów w zabieraniu prochów do domu. Nie ma bowiem sposobu, w jaki można byłoby ukarać takie osoby – mówi Jarosław Wydmuch, dyrektor Cmentarza Komunalnego w pogrzebowa w Polsce rozwija się w dynamiczny sposób. Co prawda Polacy nie chcą jeszcze wzorem snobistycznych Amerykanów z prochów zmarłych tworzyć diamentów i pierścionków, ale coraz częściej decydujemy się na kremację, a bliscy chcieliby tak, jak w innych krajach, mieć możliwość przechowywania prochów w domu. Liczba kremacji w Polsce i w Częstochowie może jeszcze wzrosnąć, nawet mimo opinii Kościoła o tym, że od kremacji bardziej chrześcijański jest tradycyjny pochówek. – Za kremacją przemawiają cztery „e”: estetyka, etyka, ekologia i ekonomia – przekonuje Jarosław Wydmuch, dyrektor Cmentarza Komunalnego w ofertyMateriały promocyjne partnera
czy mozna miec urne z prochami w domu